Czytam sobie książki

poniedziałek, 28 marca 2011

Prawdziwa Marilyn Monroe - Meyer-Stabley Bertrand


No cóż, mam jakieś uwielbienie dla Marilyn. Rzucam się na wszystko co jej dotyczy mając nadzieję, że może jeszcze wyczytam coś więcej. Książka absolutnie mnie nie zawiodła. Jest smutna jak życie bohaterki. Rzetelny tekst bez koloryzowania i ubarwiania. Biografia bez zdjęć i ozdobników. Cieszę się, że mam ją na półce. Jeśli lubicie M.M. polecam. Jeśli nie jesteście fanami M.M. tym bardziej polecam, być może spojrzycie na bohaterkę cieplejszym wzrokiem.

niedziela, 20 marca 2011

Parszywa historia – Jake Hill


Pomysł na książkę wyśmienity – kulisy reality show. Grupa młodych ludzi po odpowiedniej selekcji zostaje zamknięta w nieczynnej wyrzutni rakietowej. Widzowie dzwonią i proponują zadania do wykonania dla wybranego przez siebie uczestnika tego show. Wkrótce dochodzi do tragedii wewnątrz wyrzutni. Potem jest ucieczka i pościg mediów oraz żądnych krwi widzów za jedną z uczestniczek a po drodze oczywiście romans. Pomysł na opowieść a nawet thriller był fajny ale realizacja fatalna. Książka napisana w biegu. Zero dreszczyku. Postaci płytkie a watek miłosny po prostu beznadziejny. Ja przeczytałam w tramwaju i mam wrażenie jakby w tramwaju tez ja napisano. Szkoda, że temat został tak zmarnowany.

niedziela, 13 marca 2011

Co widziały wrony - Ann-Marie MacDonald




Kanada, lata 60-te. Miasteczko z szeroką ulicą, czystymi domami i białymi płotkami. Rodzina jak z plakatu. Mąż to stateczny wojskowy, żona to zadbana dbająca o dom kobieta. Dzieci też jak z obrazka: grzeczny nastolatek i słodka niewinna dziewczynka Madeleine – oczko w głowie tatusia. Nic nie zapowiada złego. A jednak. Coś niepokojącego zaczyna dziać się z dziewczynką. Jest kochana a jednak nikt długo (bardzo długo) nie zauważa w czym tkwi problem. Okazuje się, że dziewczynka i kilka z jej koleżanek są molestowane w szkole przez nauczyciela. Ale o tym wiemy tylko my – czytelnicy - dziewczynki milczą. Jednocześnie miasteczkiem wstrząsa tragedia – nieopodal na łąkach znaleziono ciało jednej z dziewczynek.
Wstrząsająca lektura.  Bałam się przewrócić kartkę bo czułam, że na następnej stronie wydarzy się coś niedobrego. Ganiałam za książką. Próbowałam dorwać używaną na aukcjach. W końcu znalazłam bibliotekę gdzie stała na półce. Teraz widzę że w księgarniach jest wznowione wydanie (już z nową okładką). Radzę „brać” w ciemno. Nie pożałujecie.

czwartek, 3 marca 2011

Dziewiętnaście minut - Jodi Picoult



Peter ma siedemnaście lat i od lat jest gnębiony psychicznie i fizycznie przez rówieśników. I wszystko jasne. Wiadomo, że musi dojść do tragedii. Tytułowe 19 minut wystarczyło żeby zmienić życie całego miasteczka. Przez 19 minut dopełniała się zemsta Petera (wszedł do szkoły z nabitą bronią żeby wymierzyć sprawiedliwość). Mamy tu dwie narracje: przed tragedią oraz już po.

Historia oparta na faktach. Mną osobiście książka wstrząsnęła. To przerażające jak mało brakuje do tego, żeby zostać wykluczonym ze społeczności, jak krucha może być psychika ludzka i do czego może to prowadzić. Myślę sobie, że ta Książka powinna być lekturą szkolną ku przestrodze.

poniedziałek, 28 lutego 2011

Ostrożnie z marzeniami - Alexandra Potter




Po książkę sięgnęłam zupełnie w ciemno stojąc zdezorientowana w bibliotece. Niczego z mojej listy nie było więc złapałam cokolwiek żeby już stamtąd wyjść. W domu okazało się że będzie o trzydziestoletniej singielce. Trudno się mówi - myślę - wszak Bridget Jones była tylko jedna i koniec kropka. Temat książki jest intrygujący: co by było gdyby wszystkie nasze marzenia się spełniały? Byłoby cudownie! I to właśnie spotyka naszą główną bohaterkę Heather. Nagle w jej życie odmienia się jak za dotknięciem magicznej różdżki a raczej w tym wypadku gałązki wrzosu. Tylko czy dokładnie tak miała wyglądać realizacja tych marzeń?

Optymistyczna, przezabawna opowieść, sympatyczne postaci, fajny styl. Jednym słowem bardzo mi się podobało i z chęcią przeczytałabym ją jeszcze raz. Gorąco polecam.

poniedziałek, 21 lutego 2011

Zamek z piasku, który runął – Stieg Larsson




To trzecia i ostatnia cześć serii Millenium. Ta książka jest jakby kontynuacją opowieści o Lisabeth Salander. Nie raz walczy o życie a przy okazji okazuje się, że wbrew pozorom ma jednak przyjaciół. Mikael Bloomkvist rzuca się w wir pracy, której efektem będzie oczyszczenie Elisabeth z zarzutów i wyjaśnienie opinii publicznej jej tragicznej przeszłości. Zakończenie mnie troszkę rozczarowało. Od samego początku dało się wyczuć między parą głównych bohaterów jakieś iskrzenie a jednak trylogia kończy się jakoś tak nie po mojej myśli. No cóż, może autor chciał kontynuować opowieść o Liz i Mikaelu ale los nie dał mu tej szansy. Gdzieś czytałam, że wieloletnia towarzyszka życia Stiega Larssona ma ochotę kontynuować tę historię ale są problemy natury prawnej – do całej spuścizny autora prawo ma tylko rodzina.
Najbardziej zachwycona byłam pierwszą częścią trylogii jednak i ta dotrzymuje dzielnie kroku całej reszcie – wciąga jak wir. Gorąco polecam. Doszły mnie tez słuchy o amerykańskich planach ekranizacji powieści. A że lubię też kino z niecierpliwością czekam.

środa, 16 lutego 2011

Babski motyw - Joanna Chmielewska



Wieki całe nie czytałam J.CH. Któregoś dnia przypomniałam sobie o niej i wybór padł na babski motyw. O ile sobie przypominam to sięgnęłam z półki (w bibliotece) na chybił trafił.  Mamy tu tradycyjnie już lekko (bez urazy) szurniętą główną bohaterkę i jej pomagiera w postaci przyjaciółki z Krakowa będącej aktualnie w odwiedzinach. Przyjaciółka znajduje trupa pod domem. Trup okazuje się dziennikarką, która spieszyła na wywiad z główną bohaterką. Po kilku już stronach byłam umęczona dowcipem na siłę w każdym zdaniu. Ani to kryminał ani komedia. I albo byłam w tzw. niewsosie albo zwyczajnie wyrosłam już z J.Ch.