Czytam sobie książki
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pilch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pilch. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Miasto utrapienia – Jerzy Pilch

Miasto utrapienia to zbiór opowieści z życia głównego bohatera Patryka ale nie tylko. Głównym trzonem książki jest wątek o niezwykłym darze głównego bohatera. Patryk słyszy cyfry wybijane na klawiaturach bankomatów. Facet ma dar i nie waha się go użyć. Przeniesiemy się do krainy absurdalnego żartu rodem z krainy wojaka Szwejka. Komizm sytuacyjny i przezabawne cytaty wynagrodzą czytelnikowi brak akcji i czynnika łączącego oderwane ze sobą opowieści. Autor bawi nas celnymi i inteligentnymi obserwacjami ludzkich zachowań. W każdym z bohaterów Pilcha można odnaleźć trochę siebie (oczywiście, jeśli ma się do siebie dystans). Jak można nie uśmiechnąć się poznając np. Konstancję Wybryk lub kompanię rezolutnego dziadka Nepomucena.
 Jestem pod wielkim urokiem autora. Uwielbiam takie poczucie humoru. Uwielbiam takie błyskotliwe dialogi. Dla samych dialogów jestem gotowa czytać książki Pilcha. Zdecydowanie dołączył do moich ulubionych pisarzy.

piątek, 22 marca 2013

Inne rozkosze – Jerzy Pilch

Głównym bohaterem książki jest Paweł Kohoutek, weterynarz z małego miasteczka. Kohoutek ma na stanie żonę i dzieci. Mieszka w rodzinnym domu wraz z bliższymi i dalszymi krewnymi. Kohoutek jest rozdarty pomiędzy małomiasteczkowym życiem na łonie rodziny a…. miłością do wszystkich innych kobiet. Oczywiście „żona rzecz święta” ale Kohoutkowi i tak wiele brakuje do szczęścia. Tak więc małomiasteczkowy donżuan goni za kolejnymi romansami a przed „aktualnymi kobietami” roztacza wizje przyszłych wspólnych dalekich podróży i beztroskiego życia. Pewnego dnia jedna z „aktualnych kobiet” postanawia stawić się z walizką w rodzinnym miasteczku Kohoutka.
 Komedia, dramat a przede wszystkim groteska. Rewelacyjne dialogi, które często doprowadzały mnie do głośnego śmiechu. Czytając książkę miałam wrażeni, ze oglądam czeską komedię. Tak, w tej książce zdecydowanie czuje się czeski klimat absurdu. To nic, że tempo trochę „siada” w drugiej części opowieści – i tak warto było przeczytać książkę chociażby dla tych rewelacyjnych dialogów. Jerzy Pilch dołącza do pisarzy, do których z pewnością wrócę.