Czytam sobie książki
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Picoult. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Picoult. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 października 2013

Zagubiona przeszłość – Jodi Picoult

Kolejna opasła powieść Jodi Picoult i kolejny trudny temat. Tym razem zostaje rzucone pytanie: „czy w imię dobra dziecka, rodzic może je porwać?” I co to jest to „dobro dziecka?” Na początku opowieści poznajemy dorosłą Delię Hopkins, jej córeczkę, narzeczonego oraz ojca. Cała czwórka żyje razem pod jednym dachem i wydają się szczęśliwą rodziną. Chyba nawet są szczęśliwą rodziną. Delia kocha ojca, który wychowuję ją sam. Delia całe życie żyje w przekonaniu, że mam umarła dawno temu. I oto pewnego dnia, w domu Delii zjawia się policja i aresztuje jej wspaniałego ojca pod zarzutem porwania dwadzieścia kilka lat temu jej samej. Okazuje się, że ojciec nie jest tym, za kogo się podaje a matka Delii żyje i ma się całkiem dobrze.
 Wszystko zapowiada się wstrząsająco… szkoda tylko, że takie nie jest. Albo Jodi Picoult po prostu tak zwyczajnie na świecie mi się „przejadła” albo ta powieść ma zmarnowany potencjał. Temat super. Mogłaby być z tego niezła bomba. Niestety książka znudziła mnie totalnie. Zabrakło bocznych wątków. Zabrakło bohaterów drugiego planu. Nie podobała mi się ta książka.

sobota, 19 stycznia 2013

Dziesiąty krąg – Jodi Picoult


Trixie ma 14 lat, dwoje rodziców, zabawną przyjaciółkę i przystojnego chłopaka - Jasona. Ukochana córeczka tatusia, na pozór szczęśliwa nastolatka. Na pozór – bo po podniesieniu rękawów bluzki zobaczymy u niej blizny po samookaleczeniach. Okazuje się, że rodzice też zmagają się z własnymi demonami. Ojciec nosi w sobie ślady tragedii z dzieciństwa, które spędził na odległej Alasce a matka ma romans z młodszym mężczyzną. Trixie zostaje całkiem sama – ukochany chłopak właśnie z nią zerwał a ona nie może się z tym pogodzić. Razem z przyjaciółką postanawiają, że na najbliższej imprezie, Trixie będzie „bardzo rozrywkowa”, czym na pewno wzbudzi zazdrość w Jasonie. Nastolatka wraca do domu w podartym ubraniu. Twierdzi, że została zgwałcona. Chłopak natomiast twierdzi, że oboje tego chcieli.
 Jodi Picoult w swoich książkach zawsze porusza jakiś ciężki temat. I zawsze kończy się tak samo (przynajmniej w moim przypadku) – nie do końca jestem przekonana, kto w tej historii jest ofiarą a kto oprawcą. Skończyłam czytać i nadal mam mieszane uczucia. Ale to chyba dobrze. Wierzę w to, że Jodi Picoult chciała nas zostawić z mieszanymi uczuciami. Gdyby było inaczej, uznałabym że to najsłabsza książka pisarki, jaką przeczytałam do tej pory. I po raz kolejny przekonałam się, że oficjalne opisy książek nijak mają się do ich treści. Mowa tam o nadopiekuńczych rodzicach, ojcu mścicielu, wyprawie na Alaskę porównanej do dantejskiego piekła itp. Nie przesadzajmy.

piątek, 22 czerwca 2012

Przemiana – Jodi Picoult

Po raz kolejny u Jodi Picoult mamy do czynienia z kontrowersyjnym tematem. Tym razem to kara śmierci, darowanie organów, wybaczanie itd. June jest matką i po raz drugi szczęśliwą mężatką. Pierwszy mąż zginął w wypadku ale June znalazła pocieszenie w postaci przyjaciela domu. Los sprawił, że wkrótce znowu przeżywa życiową tragedię – córka i drugi mąż zostają zastrzeleni we własnym domu. Sprawcą jest zatrudniony przez rodzinę cieśla – Shay. I w tym momencie poznajemy June i Shaya. Tak rozpoczyna się książka. Shay po wyroku skazującym go na śmierć przebywa już jedenasty rok w więzieniu i oczekuje na egzekucję a June wychowuje ciężko chorą córkę  - Claire. Dziewczynce potrzebne jest natychmiast nowe serce. Shay natomiast pragnie tylko jednego – chce aby jego serce po wykonaniu wyroku trafiło do Claire. Pojawia się młoda prawniczka (Magie), która rozpoczyna walkę o zmianę rodzaju egzekucji – tak by można było pobrać serce Shaya. Wiele tu dramatów, wiele rozterek np. czy przyjąć serce od mordercy swoich bliskich? Czy przyjąć to serce wbrew woli samej zainteresowanej czyli Claire? Czy uzdrowienie przez Shaya innego współwięźnia należy taktować poważnie? Czy Shay jest oprawcą czy wybawicielem?
 Ładna opowieść, kojarząca mi się bardzo z „Zieloną milą” Stephena Kinga (książki nie czytałam ale uwielbiam ten film). Po raz kolejny Jodi Picoult mnie nie zawiodła. Autorce zarzuca się schematyczność. Mnie takie schematy absolutnie nie przeszkadzają i proszę o jeszcze. Dodam więcej: na półce już czekają kolejne jej książki.

wtorek, 22 maja 2012

Czarownice z Salem Falls – Jodie Picoult





Kolejna książka Jodie Picoult poruszająca trudny temat. Tym razem pisarka opowiada nam historię zgubnej fascynacji grupki nastolatek przystojnym nauczycielem. Jack jest trzydziestoletnim przystojnym mężczyzną. Poznajemy go gdy opuszcza więzienie po odbyciu kary za molestowanie swojej uczennicy. Jack postanawia zacząć wszystko od początku w nowym miejscu – trafia do małego miasteczka Salem Falls i podejmuje się zajęcia pomywacza w niedużym barze. Od samego początku wpada w oko (i z wzajemnością) właścicielce baru – Addie. Niestety wkrótce Jack wpada też w oko miejscowej siedemnastoletniej „gwieździe liceum” - Gilliam. Gdy Jack w zdecydowany sposób odrzuca amory nastolatki, ta postanawia się zemścić. Jak na złość w tym samym czasie roznosi się wieść o tym, że Jack był skazany. Mężczyzna ma pecha i po raz drugi zostaje oskarżony, tym razem już za gwałt. Zaprzecza wszystkiemu i twierdzi, że teraz, jak i wtedy nic złego nie zrobił. Dla Addie to cios, tym bardziej że w dzieciństwie została zgwałcona przez grupę kolegów ze szkoły. Ciężko jej uwierzyć w niewinność Jacka. Zaczyna wątpić w jego uczciwość. Jak wygrać ze zmową piekielnych nastolatek i żądnymi zemsty mieszkańcami miasteczka?
 Nie jest to na pewno najlepsza powieść Jodie Picoult. Początek był dla mnie rewelacyjny – napięcie i oczekiwanie na dramat. Potem miałam wrażenie, że napięcie siadło i oczekiwałam jeszcze jakiegoś bum na koniec. Nic takiego się niestety się nie wydarzyło a mogło biorąc pod uwagę to czego dowiadujemy się na ostatnich kartach powieści. Mimo wszystko to były miło spędzone wieczory w towarzystwie Jodie Picoult.

poniedziałek, 12 marca 2012

W imię miłości – Jodi Picoult (tytuł nowszego wydania: „karuzela uczuć”)

 

Wydawnictwa zgotowały nam nie lada zamieszanie z dwiema książkami tej autorki. I tak, w bibliotece możemy spotkać się z dwoma tytułami „W imię miłości” i będą to zupełnie inne powieści tej autorki. Moja notka jest o książce „W imię miłości” (tyt. oryg. „The pack”) czyli obecnie w księgarniach pt. „Karuzela uczuć”. Jest to historia dwóch bardzo zaprzyjaźnionych rodzin - Harte’ów i Goldów. Osiemnaście lat temu kobiety w tym samym czasie urodziły dzieci: chłopca i dziewczynkę. I tak, już od narodzin Emily i Chris byli nierozłączni. Nikogo nie zdziwił fakt, że z czasem stali się parą i planowali wspólną przyszłość. Nie widzieli świata poza sobą i nagle pewnego dnia rodzice otrzymują tragiczną wiadomość: Emily i Chris są w szpitalu, oboje z ranami postrzałowymi głowy. Emily nie przeżywa a Chris zostaje oskarżony o morderstwo. Uparcie twierdzi jednak, że chcieli popełnić samobójstwo. Wywraca się cały poukładany świat zaprzyjaźnionych rodzin. I jak łatwo się domyślić: od miłości do nienawiści droga niedaleka.
 Jodi Picoult uwielbiam za trudne tematy i domyślałam się, że wesoło nie będzie ale przyznam szczerze, że tym razem czegoś mi zabrakło w tej powieści. Myślę o bohaterach od kilku dni i tutaj książka spełniła swoje zadanie, jednak nadal nie rozumiem jak mogło dojść do tej tragedii. Nie rozumiem zachowania Emily, Chrisa i braku lojalności ojca Emily. A może po prostu w książce było za mało Emily? Jest też adaptacja filmowa (z 2002 r.) pod tym samym tytułem. Oczywiście zamierzam obejrzeć.

czwartek, 1 grudnia 2011

Jak z obrazka - Jodi Picoult

Akcja książki zaczyna się bardzo interesująco. Główna bohaterka Cassie Barrett budzi się na cmentarzu w Los Angeles i nie wie kim jest. Nie wie skąd się tam wzięła a nawet jak ma na imię. Wybiega przed cmentarz i tam wpada na Willa. Will jest Metysem i właśnie przybył do L.A. żeby służyć na jednym z miejscowych posterunków policji. Zabiera Cassie ze sobą. Bardzo szybko okazuje się, że Cassie jest uznanym antropologiem i żoną gwiazdy Hollywood Alexa Riversa. Jeszcze nic nie pamiętając z przeszłości wraca z mężem do ich domu. W tym samym czasie poznajemy historię Willa, który nie mógł odnaleźć się środowisku Indian i wybrał życie w mieście. Cassie tym czasem stara się odnaleźć w obcym otoczeniu, nie mogąc uwierzyć w swoje szczęście - jest żoną Alexa bożyszcza kobiet, dla którego „jest najważniejszą osobą w życiu”. I wszystko wygląda jak z obrazka do momentu, w którym Alex bez powodu podnosi głos na swojego współpracownika a innym razem trochę zbyt mocno łapie Cassie za ramię. Cassie zaczyna zdawać sobie sprawę, że chyba podskórnie boi się tego uroczego i po uszy zakochanego w niej człowieka. Wkrótce boleśnie przekonuje się, że intuicja jej nie zawodziła.
Nie będę pisała więcej bo przecież nie chodzi o opowiedzenie tej historii. To kolejna pozycja Pani Picoult, którą pochłonęłam natychmiast. Jak zwykle historia, która targa emocjami do ostatniej strony. Tym razem to opowieść o kochaniu mimo wszystko i wybaczaniu bez względu na wszystko ale raczej w pejoratywym tego słowa znaczeniu. To opowieść o ślepej miłości w obliczu maltretowania. Wystarczy zacytować główną bohaterkę gdy po otrzymaniu kolejnego kopniaka od męża, pociesza kata słowami: „to nie Twoja wina”.
Bardzo gorąco polecam, chociażby po to żeby przekonać się czy Cassie w ogóle przeżyje taką „miłość”.

sobota, 27 sierpnia 2011

Świadectwo prawdy – Jodie Picoult


Na farmie amiszów znaleziono martwego noworodka. Podejrzenie pada na osiemnastoletnią Katie. Wkrótce podejrzenia zamieniają się w pewność. Lekarz stwierdza, że dziewczyna na 100% jest w połogu czyli urodziła dziecko. Nikt nie zauważył, że była w ciąży a Katie uparcie zaprzecza że rodziła a nawet że uprawiała kiedykolwiek seks. Dziewczyna jest oddaną amiszką więc jak to możliwe żeby kłamała? Dowody są jednak niepodważalne więc Katie zostaje oskarżona o zabójstwo  własnego dziecka. Na szczęście obrony podejmuje się Ellie, która wspaniałomyślnie zgadza się na przeprowadzenie na farmę amiszów – w przeciwnym razie Katie do czasu rozprawy musiałaby przebywać w więzieniu. Dziewczyna na razie może wrócić do domu ale tylko pod nadzorem swojej pani adwokat.
Ellie nie chce wiedzieć czy Katie kłamie, jest profesjonalistką i postanawia za wszelką cenę nie dopuścić żeby amiszka trafiła do więzienia. Z czasem poznają się lepiej, ich światy wzajemnie się przenikają i gdy Ellie już zaczyna dawać wiarę wersji dziewczyny, zaczynają wychodzić na jaw kolejne tajemnice Katie…
Napiszę tylko tyle (tytułem zachęty): finał był dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Po raz drugi nie zawiodłam się na historii spisanej przez Panią Picoult. Porusza trudne tematy i chwała jej za to. Zdecydowanie sięgnę po koleją pozycję tej autorki.

czwartek, 3 marca 2011

Dziewiętnaście minut - Jodi Picoult



Peter ma siedemnaście lat i od lat jest gnębiony psychicznie i fizycznie przez rówieśników. I wszystko jasne. Wiadomo, że musi dojść do tragedii. Tytułowe 19 minut wystarczyło żeby zmienić życie całego miasteczka. Przez 19 minut dopełniała się zemsta Petera (wszedł do szkoły z nabitą bronią żeby wymierzyć sprawiedliwość). Mamy tu dwie narracje: przed tragedią oraz już po.

Historia oparta na faktach. Mną osobiście książka wstrząsnęła. To przerażające jak mało brakuje do tego, żeby zostać wykluczonym ze społeczności, jak krucha może być psychika ludzka i do czego może to prowadzić. Myślę sobie, że ta Książka powinna być lekturą szkolną ku przestrodze.